Ależ mi się podoba ta kuchnia, a jeszcze bardziej podoba mi się to, że wizualizuje życzenia Klientów niemal w 100%!  Jeśli ktoś do mnie mówi o pastelach, zgaszonych błękitach, granatach i drewnie, to wiem, że jestem w domu ;), jak pozwala mi wyłożyć ściany płytkami do samego sufitu i z radością aprobuje „amerykańską” wnękę przy lodówce, to nie może być lepiej.  Potem wspomina o frezowanych frontach, wzorzystych płytkach podłogowych i nie ma nic przeciwko moim ulubionym giętym krzesłom, to projekt idzie jak z płatka. Trzymam kciuki za realizację!